Strony

Napinka na koks odcinek 3



Ricco ogłosił powrót do ścigania. Kacper Szczepaniak nawet ostatnio wystartował w jakimś amatorskim wyścigu. Darecki najprawdopodobniej bierze salbutamol. Co ich wszystkich łączy? Według mnie to, że wszyscy są idiotami. Po prostu.
Dzisiaj na rozgrzewce przed czwartkiem rozmawiałem sobie z Kacprem (nie Szczepaniakiem :) na temat całej burzy jaką rozpętałem apropos koksu. Wg. Kacpra motywacją dla koksiarzy jest to, że raz byli już na szczycie i kiedy z niego spadną za wszelką cenę chcą na niego wrócić. W wielu przypadkach pewnie tak jest.
Ja też mam swoją teorię na temat tego kto koksuje. Weźmy za przykład klasę w szkole. W takiej klasie zawsze znajdzie się jakiś "rozrabiaka", zawsze tak jest. I teraz weźmy tak samo grupę najlepszych kolarzy na świecie, i tak samo skoro jest taka grupa to i w niej znajdzie się taki "rozrabiaka" chociaż to już dorośli ludzie więc powinno się tu użyć ostrzejszego określenia. No i taki gość nie będzie miał hamulców żeby sięgnąć po każdego rodzaju specyfiki w każdej ilości więc będzie o klasę lepszy od innych. Przykładów jest milion : Ricco, Piepoli, Landis, Heras, Di Luca czy Schumacher. Ale to się tyczy tych najlepszych. Tak myślę.
A co do amatorów, na jakimś forum w temacie o dopingu przeczytałem opinię, że mniej więcej połowa tych którzy ścigają się amatorsko robią to tylko po to żeby mieć czym się pochwalić przed znajomymi, żeby się popisać. I muszę przyznać, że w pewnym sensie się z tym zgodzę. Dalszego związku z koksowaniem chyba nie muszę tłumaczyć.
I właśnie z tych wszystkich powodów uważam, że każdy koksiarz to skończony idiota.