Strony

uczta dla oczu


Usiądź wygodnie, włącz tryb pełnoekranowy i obejrzyj najlepsze zdjęcia z tego roku Kristofa Ramona

Joey

by Mark Johnson

Zgadnij kto to

Kolejna edycja super konkursu "zgadnij kto to". banał więc do wygrania tylko piwko (odbiór tylko na osobistej ustawce;). Ale uwaga, już niedługo konkurs w którym do wygrania będzie nagroda o wartości ok. 70 zł ! Stay tuned.

gorsze czasy

Gdzie się podziały tamte czasy kiedy wśród sprinterów królowali przystojni wysocy Włosi? Takiemu Petacchiemu czy Cipolliniemu to sama przyjemność kibicować. A teraz królem sprintu jest mały przygrubawy Caven, no co za lipa
a jutro kibicujemy Emilii Fahlin :)

a jednak panzerwagen






brawa za urwanie Fabiana, ale muzyczkę to sobie słabą wybrał, trochę drechówą zalatuje :p

SPARTACUS VS. PANZERWAGEN

Jutro czasówka elity. Wygląda na to, że to będzie pojedynek Cancellara vs. Martin. Na kogo stawiacie? Ja będę kibicował Fabianowi. Tony Martin chciałby być policjantem a nikt tutaj nie lubi policji więc ma sporą krechę :P

Joey's Ok


wrzuć sobie na tapetę


Powiększ sobie i wrzuć na tapetę. Tutaj jest cała niesamowita galeria Jareda Grubera

płasko




Strasznie płaskie te mistrzostwa świata będą, ja to chyba stawiam na Cavendisha
btw. finisz jak pod kiełbasianą górkę na starej rundzie ronda babka :p

o co wam chodzi?



Dawno nic nie pisałem, w sumie to już nawet nie chciałem, ale teraz zainspirował mnie podkurwiony anonim z postu o plakatach. Każdy kto się ze mną widział po wakacjach pewnie zauważył, że ciągle gadam o kontrastach między typowymi polakami a skandynawami którzy nawet jak cię nie znają to się do ciebie uśmiechają i rzucają "hej hej" a tutaj trochę kuleje taka bezinteresowna życzliwość. Niezły mam teraz z tego ubaw ale jakby nie patrzeć to taka codzienność wcale nie jest taka wesoła. Jak to się ma do kolarstwa? Ano tak, że na wyścigach też czuć tą nadętą atmosferę. Mówię o tych wszystkich amatorskich ogórasach na szosie bo jeśli chodzi o coś innego np. maratony mtb to jest naprawdę ok. To czemu na szosie nie może też tak być? Weźmy na przykład takie czwartki kolarskie. Najpierw na rozgrzewce mało kto kogo zagaduje albo przynajmniej z kimś się wita bo jest większym kozakiem i mu duma nie pozwala. Na to, że ktoś tam obczaja cię spode łba już nie zwracasz uwagi bo się przyzwyczaiłeś. Na starcie miny wściekłe jak przed finałem sprintu na mistrzostwach świata, a w trakcie wyścigu obrzucanie się mięsem bo np. nie dałeś zmiany albo zrobiłeś rybkę to normalka. Z czwartków mam też pewne wspomnienie z tej wściekłej tematyki. Otóż dobrych parę lat temu miałem groźny wypadek - zaplątany w kraksie przeleciałem przez kierownicę i uderzyłem twarzą w krawężnik więc rzecz jasna karetka musiała mnie zawieźć do szpitala. Jeden albo dwa miesiące później kiedy byłem już w stanie pojawiłem się na służewcu i podszedł do mnie jakiś trener i soczyście mnie opierdolił za to, że przeze mnie musiał czekać na wznowienie wyścigów ( bo bez karetki która wiozła mnie na pogotowie wyścig nie mógł się odbyć) Ot, takie miłe powitanie po powrocie na służewiec. Kurcze po co wam to całe nadęcie i wkurwienie na nie wiadomo co, przecież to mały wyścig na którym wszyscy się mniej więcej znają przynajmniej z widzenia. Przecież można by było z tego zrobić fajną koleżeńską imprezę. Panowie, więcej luzu, więcej dystansu do tego wszystkiego przecież to w pewnej części tylko zabawa. Inny temat to rondo babka ale to temat rzeka i zostawię go na później, może to co już jest wystarczy na jakąś małą napinkę za którą tak się wszyscy stęskniliście ; )

złota rada

Zrób sobie porządek w pokoju, albo nawet przemeblowanie, zamów TUTAJ jakiś super plakat i go powieś w najlepszym miejscu, będzie super. Z mojej strony polecam dwa pierwsze, jak dla mnie mistrzowe.









Gdyby ktoś chciał taki zegarek jak Phil to znalazłem co to jest - ice-watch

motorpacing




Jeśli nigdy tak nie trenowałeś to nie wiesz co to znaczy iść w trupa

gdyby ktoś tego jeszcze nie widział


grande finale

I po finale. Nikt oprócz Roberta i Filipa nie przyszedł, szkoda. Ja sobie zdarłem gardło kibicując i faktycznie kolarze byli w szoku, chyba nawet trochę ich to podkurwiło bo próbowali mnie uciszać :P Na luzaku wygrał Sutas jadąc sobie z zamkniętymi ustami i na górnym chwycie (Sutek w przyszłym sezonie być może będzie jeździł w Ceramika Flaminia, nareszcie mu się udało, gratki)
A najlepsze jest to, że po wczorajszej edycji awansowałem o jedno oczko wyżej w generalce nawet nie wsiadając na rower hahaha! to się nazywa klasa :D


to super zdjęcie zrobił Filip Okopny który zaraz wrzuci całą galerię na swoją stronę , zapraszam polecam