Strony

złota rada na wytop

 
Pamiętacie jeszcze drugi odcinek stylówy?  Jestem ciekaw czy ktoś z Was wziął się po nim za cieniowanie. Bo akurat po odcinku o okularach  parę osób napisało do mnie, że dzięki mnie kupiło albo kupi sobie nowe okularki, super! cieszy mnie to bardzo.
Ale wytop to już nie jest taka prosta sprawa. Coś o tym wiem. Od kiedy rzuciłem kolarstwo i przestałem zwracać uwagę na to co i kiedy jem moje nogi przestały wyglądać jak nogi kolarza. Tragedii nie ma ale to nie miejsce na bylejakość. Żyłka musi być


Recepty na wytop Wam nie podam, internet aż kipi od ogromnej ilości sposobów na cieniowanie tak więc to nie jest jakiś wielki problem.
Największym problemem jest determinacja, motywacja. Żeby dzień w dzień przez parę miesięcy ostatni posiłek jeść o 19,  żeby nie jeść na mieście itd. itp. Bo tylko w ten sposób da się coś osiągnąć w tym temacie. A z motywacją bywa różnie, w końcu nie jesteśmy zawodowymi kolarzami.
Więc skąd ją macie wziąć? Załóżcie się! Po prostu. Kto więcej zrzuci do sezonu. Jeszcze lepiej gdyby ktoś miał wagę z pomiarem tkanki tłuszczowej i byście wzięli pod uwagę ten parametr. Koniecznie załóżcie się o coś wartościowego, o byle piwo nie będzie się chciało nikomu poświęcać. Ustalcie razem ile maksymalnie możecie obstawić i... pomnóżcie razy dwa ;) Wtedy na pewno motywacja będzie większa. A jak się złożycie w kilka osób to może się zebrać całkiem pokaźna sumka! No, to kto w to wchodzi? Ja się zgłaszam jako pierwszy