Strony

Pocztówka do Świętego Mikołaja


Masz do obdarowania jakiegoś kolarza? Twoi rodzice są mało pomysłowi i chcą żebyś sam im powiedział co chcesz dostać pod choinkę? A może jesteś spalaczem absolutnym mieszkającym samotnie na odludziu żeby nic nie rozpraszało Cię w treningu i sam sobie musisz coś sprezentować?
Czyli musisz kupić jakiś "kolarski" prezent. Jeśli do głowy przychodzą Ci same nudziarskie i oklepane pomysły jak kolejna książka Armstronga, zagraniczna gazetka rowerowa czy bransoletka ze starego łańcucha albo co gorsza w ogóle masz pustkę w głowie to wymyśliłem dla Ciebie kilka bardziej niebanalnych pomysłów:
  • Gumki HUDZ

Mała rzecz a może bardzo fajnie wpłynąć na cały wygląd roweru. Do wyboru masa kolorów ale najśmieszniej będzie jak komuś sprawisz różowe, prezentów się nie odrzuca więc będzie musiał je założyć :D

  • Chamois cream




Rzecz której nikt raczej sam sobie nie kupi ale jeśli już od kogoś dostanie to będzie jej używać obsesyjnie. W sklepach internetowych masz ich spory wybór.
  • Skarpetki Dopers Suck

Skarpetki to niespecjalnie oryginalny prezent ale jeśli niosą ze sobą wyższe przesłanie to sprawa wygląda lepiej. Szczególnie polecam najwierniejszym czytelnikom którzy pamiętają na czym wyrósł ten blog ;)
  • Bon na start w fajnym wyścigu

Np. w jakiejś etapówce jak road trophy albo jakimś gran fondo. Sam wybierzesz. Jeśli nie da się teraz wykupić startowego to możesz samemu zrobić umowny bon. Super kopniak motywacyjny na zimę.
  • Karton dętek 

Dętki to dętki, nic specjalnego. Ale takim prezentem możesz komuś zafundować ten komfort, że przez cały sezon nie będzie musiał się martwić, że zabraknie mu nowej dętki i będzie musiał użyć łatki jak skończony trzepak
  • Kawałek okularków
Pomóż komuś poprawić stylówę i spraw mu same szkła, oprawki czy jakikolwiek inny element PRO okularków. Obdarowany nie będzie miał wyjścia, będzie musiał uzupełnić brakujące elementy :D
  • Zapas damskich maszynek do golenia nóg

Coś co bardzo by Ci się przydało ale za bardzo się wstydzisz samemu to kupić. Gdzieś słyszałem, że są lepsze niż zwykłe męskie maszynki do twarzy.
  • Kamera GoPro




Na koniec opcja dla nadzianych mastersów. Nie muszę chyba pisać co to. Super jakość, super efekt lekkiego rybiego oka, super zabawka. Jakbym ją miał to nie wychodziłbym bez niej na rower.