Strony

Narzekasz, że Ci zimno?


Zdjęcie ze specjalną dedykacją dla autorów komentarzy w stylu "nieważne jak wyglądasz, ważne jak jeździsz" :)

apropos koksu

cycleboredom

Napinka na koks odcinek 8

nyvelocity

Hurra! Kto się stęsknił za napinkami na koks? Tym razem to nie ja ją zrobiłem tylko pewien Paweł z velonews.pl - możecie ją przeczytać TUTAJ. Zupełnie jakbym czytał swoje wypociny z poprzednich napinek, czyżby jakieś inspiracje? ;)
Swoją droga jestem nadzwyczaj ciekaw reakcji ludzi bo to już gość w środowisku dużo bardziej znany. Ciekawe czy wszyscy koledzy maratończycy będą go usprawiedliwiać na milion sposobów czy ktoś pokaże, że ma jaja i da wyraz swojej dezaprobacie.

Już są. Najsmaczniejsze kąski:
Bartosz Brzeziński:
"Zamiast szukać prawdy opisujecie nieudolne działania PZKOLu , nie dajecie szansy wypowiedzi "oskarżonemu"... A znam go baaaaardzo dobrze , i jestem pewny w 100% że był nieświadomy..." (i 7 lajków!)
"Piotrze moze zasięgnij opinii wśród zawodników z któymi Radek scigał sie bezposrednio ? Czy czują sie przez niego oszukani ? Czy uważają ze ta , co tu dużo pisać , głupia wpadka zmienia ich zdanie na temat tego zawodnika ?? Z koksem to by pojechał jak by sie nawpieprzał EPO ... Smieszne to wszystko ... Od lipca zrzuccie sie wszyscy na kontrole dla Radka ;) Bo wróci i będzie reprezentował ten sam poziom ..." (4 lajki)
Michał Kreja:
"Radek to kolarz ze ścisłej elity jezdzi na tak wysokim poziomie dzieki wkładanej pracy i talentowi ktorego brakuje wielu osobom które chcąc się dowartościować wypowiadają się o swoim w ten sposob! tacy z was kolarze że wolicie gadać niż trenować. To jest zawodnik ktorego należy wspierać a nie takie wypowiedzi! Nie jest to środek który by mu pomógł tak mocno żeby był warty specjalnego aplikowania, tym bardziej w takim stezeniu! Nie zgadzam sie z decyzja PZKolu i popieram radka w pełni!" (4 lajki)

Na szczęście przeważają głosy przeciwko.

Moje stanowisko jest następujące. Po pierwsze argumenty znajomych Tecława o tym, że go znają i wiedzą, że nie zrobił tego specjalnie itd są nic nie warte. Kontrola to kontrola i jeśli wynik był pozytywny to sprawa jest oczywista. Po drugie jeśli zastrzyk wziął żeby uśmierzyć ból co oczywiście mogło mieć miejsce to czemu nie przedstawił odpowiedniego zaświadczenia od lekarza pzkolowi? Podpisując się pod licencją powinien mieć świadomość, że na musi zwracać uwagę na taki przypadki i jeśli dostaje zastrzyk powienien dowiedzieć się z czego i ewentualnie zdobyć odpowiedni papier. tyle

UPDATE: Oświadczenie samego oskarżonego wygląda TAK . W sumie niewiele to zmienia.

Biedni zawodowcy

Ahh jak fantastycznie byłoby być zawodowcem. Jeździć po całym świecie, dostawać masę najlepszego sprzętu z klubu i zarabiać niemałe pieniądze robiąc to co się lubi. No dobra, wszyscy to wiemy, zawodowcy to szczęściarze. Możemy sobie tylko pomarzyć o takim życiu jakie oni wiodą. A trzymając się stricte szymonbajkowej tematyki też mają super. Co roku kartony pełne nowych ciuchów. Odpowiednie zapasy wszelkiego rodzaju elementów kolarskiej garderoby itd itp. Co tu dużo mówić, zawodowcy mają od nas lepiej.

Team Lampre Isd

Tak sobie wzdychamy i fantazjujemy jak to pięknie by było być zawodowcami ale nikt nie zauważa tego, że jest jedna rzecz której to oni mogą pozazdrościć nam. Tak tak nie inaczej. Otóż my w odróżnieniu od zawodowców mamy wybór. Możemy nosić to nam się żywnie podoba, a oni nie zawsze. Bo muszą się dostosować do sponsorów.

Graham Watson
Green Edge dostał od Scotta paskudne kwadratowe kaski i każdy bez gadania musi w tym jeździć. Alejandro Valverde nie może już nosić swoich ulubionych Radar'ów bo Movistar podpisał kontrakt z Adidasem. Na okulary narzekać mają prawo też zawodnicy Saxo Banku i Lampre którzy muszą jeździć w niespecjalnie udanym tworze zeroRH+. Zawodnicy Ag2r albo Sky pewnie chętnie zamieniliby swoje kaski na coś ładniejszego. Ale nie mogą! haha! jak to fantastycznie jest być amatorem :)

fuck yeah!


Lubię takie dni jak ten :) Pozdrawiam listonosza!
Zgadnijcie co szło najszybciej, owijka z Wielkiej Brytanii, szkła albo piasta ze Stanów czy obręcze z Chin?

Szymonbike rozdaje rabaty

itsmillartime.tumblr
Szukasz najtańszego źródła Oakley'ów? W oakley_mtb na hasło "szymonbike" dostaniesz 5 % zniżki! Niedużo, ale oni mają już całkiem dobre ceny. Niech teraz Twoim największym problemem będzie to czy wziąć Jawbony czy Radary :)
blog.onev.com.au
Estetom polecam do obejrzenia cały blog O'neva

a czy Ty masz już PRO okularki?

Szybki post dla tych którzy jeszcze nie sprawili sobie ładnych okularków.


Po pierwsze. Salice pojawiło się w nowych świetnych kolorach. Strasznie mi się podobają. I znowu są tanie.


Po drugie. Za jakiś czas będzie można już Polsce kupić oddzielnie każdy element oprawki Oakley'ów! Czyli będzie można się pobawić w Oakley Custom i bawić się kolorami do woli, dla takiego maniaka Oakley'a jak ja to super wiadomość. Już teraz można kupić same oprawki albo gumki czy szkła u OAKLEY_MTB

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, ogarniajcie stylówę!

so true



Trafiony filmik. Aż się prosi żeby napisać kolejny odcinek Bądź PRO. Chociaż już dwa zahaczające o ten temat były. Bo ciekawe kto z nadętych królów szos zdołałby nabrać takiego dystansu do siebie i nagrać coś takiego?

Dlaczego nie lubię przełajów





taczki


Cavendish nie może się chyba pogodzić ze stratą poprzedniej zabawki i nowe pinarello musi mieć jak najbardziej podobne
Chociaż ten motyw malowania jest mega ładny więc plus dla Ciebie Mark

Prawie jak agrykola



Monte Bondone. Podjazd o którym wspomniałem w poprzednim poście.Nie za sztywny, nie za płaski, bez długich męczących prostych tylko z masą patelni. Dla mnie idealny.Tutaj profil. Nie mogę się doczekać.

Tanie Zgrupowanie Update

Riva del Garda
Hej niezdecydowany kolarzu! Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. W temacie taniej zgrupki jest już wszystko dopięte na ostatni guzik. Mamy już zarezerwowane apartamenty w dużych ośrodkach gdzie nie powinno być problemu z wynajęciem kolejnych albo większego apartamentu. Tak tak, napisałem w liczbie mnogiej bo żeby nie było nudno jeden tydzień będziemy tu a drugi tam :) Tak więc wystarczy, że zorganizujesz się z kilkoma osobami i śmiało możecie do nas dołączyć!

Riva del Garda
Najlepiej i najłatwiej będzie z pierwszym tygodniem (24-31.03) bo jestem już wstępnie umówiony z bardzo miłym i ugodowym Cristiano - właścicielem wypasionego Residence Segattini na taką właśnie możliwość, że dojadą kolejni chętni i albo wtedy weźmiemy większy apartament, albo dwa, nie ma żadnego problemu, a rezerwacja już jest. A ten pierwszy tydzień będziemy mieszkać w najlepszej lokalizacji bo w Riva del Garda czyli na samym północnym krańcu jeziora. Więc będzie można wypuścić się na każdą stronę jeziora albo na północ w prawdziwe góry jak np. Monte Bondone - 21 km podjazdu patelniami : D

Limone sul Garda
Z drugim tygodniem też nie powinno być problemu. Tak wygląda cały ośrodek. Spory, tylko, że rezerwowany przez pośrednika i nie ma kontaktu bezpośredniego co może być małym problemem, ale póki są jeszcze miejsca na tej stronie więc można śmiało rezerwować, a jak nie to na mniej więcej miesiąc przed wyjazdem dostanę kontakt prosto do tego ośrodka i na pewno będzie można coś zdziałać. Jestem dobrej myśli. Samo miasteczko wygląda fantastycznie, sami zresztą widzicie.

Limone sul Garda

Tak to wygląda. Jakby ktoś się w końcu zdecydował to niech pisze śmiało do mnie na mejla i będziemy walczyć!

nie wiem czemu

Kei Tsuji
ale strasznie mi się podoba to zdjęcie

trzepak miesiąca. styczeń

Sama idea trzepaka miesiąca może i jest spoko, tyle tylko, że miała polegać na przyłapywaniu trzepaków podczas treningów. Ale jak tu trafić na trzepaka jeśli tylko jeździ się na trenażerze? Kiepsko to widzę. Dlatego do wiosny trzepaków będę wynajdował spośród prosów. Bo to, że jesteś prosem wcale nie znaczy od razu, że musisz być PRO. Skomplikowane?


Tak więc, trzepakiem miesiąca na styczeń zostaje Andrey Kasheckhin. 
Czy ten pan wygląda na jak protourowy kolarz? O nie, nie ta noga.
Kilka lat temu cały wytop załatwiała mu igła ale teraz już nie ma tak łatwo, więc czas skończyć z podjadaniem ciasteczek Andrey!

tak to już jest

pureclimber

Widzisz różnice?


Ja widzę. Okularki robią różnicę. Dla niekumatych LINK

Bądź PRO - nie bądź gburem


Przyjął się taki brzydki zwyczaj. Zwyczaj którego sam jeszcze niedawno byłem zwolennikiem i teraz się tego wstydzę.
Podam przykład. Jedziemy sobie na treningu a z naprzeciwka zbliża się jakiś kolarz, szybka obczajka, trzepak czy nie trzepak, w pierwszym wypadku udajemy, że go nie widzimy w drugim ewentualnie podnosimy dłoń, byle nie za wysoko w końcu to my jesteśmy największymi kozakami i nasze ego nie może ucierpieć od zniżenia się do poziomu kogoś mniej PRO od nas.
Ja znam to przynajmniej z tej strony, każdy ma jakiś tam swój powód do niepodniesienia dłoni w geście pozdrowienia. Tak czy inaczej nie da się ukryć, że to nie jest nic pozytywnego. Już nawet kiedyś pisałem jak niefajne jest takie nadęcie.
PRO zawodnicy nie są gburami. W zeszłym roku na zgrupowaniu we Włoszech mijałem się z Danilo Napolitano. On jest mocno nabity, wygląda na grubaska, nie poznałem go więc zgodnie ze zwyczajem udałem, że go nie widzę ale jak usłyszałem" CIAAOOO!" podniosłem głowę żeby zobaczyć jak się do mnie uśmiecha to dopiero zobaczyłem kto to.
Narzekamy, że wszyscy dookoła są gburami ale jeśli chcemy coś z tym zrobić to trzeba zacząć od siebie, nie inaczej. Warto być dobrym, to do Ciebie wraca. Taki mój apel żeby ten świat stał się lepszy :D

nieźle?

dotcycling.com
pewnie że nieźle! Gilbert umiera a Szmyd się uśmiecha. łał

chamois cream dla ubogich


Treningi coraz dłuższe. Szczególnie po ostatnich radach na katowanie się trenażerem.
Oj, przydałby się chamois cream na takie długie przejażdżki.
Sprawdziłem jakie kremy można kupić w Polsce.
I się srogo zawiodłem, do wyboru mamy ich tyle co nic a i zapłacić trzeba za nie jak za zboże.
A po ostatnim trenażerowaniu potrzeba była duża więc poszukałem taniej alternatywy.
I znalazłem. 
W trakcie kręcenia - krem przeciw odparzeniom nivea baby. ok. 12 zł
Jak będzie już za późno i zrobią nam się przetarcia - maść ochronna z witaminą A. około piątaka
Wszystko działa super, stestowane i zatwierdzone przez szymonbike'a ;)

Złote rady na trenażer


Nikt go nie lubi. Nie znam nikogo kto nie wzdrygnąłby się na samą myśl, że czeka go trening pod dachem. A ja czasem lubię sobie wsiąść na trenażer. Serio. Zamiast pół godziny ubierania się na cebulkę wystarczą dwie minuty na wciągnięcie spodenek i potówki. Zamiast męczyć się na topornej zimówce mogę pojeździć na letnim ulubionym rowerze. Zamiast martwić się o odmrożenia, zalewam się potem jak na podjeździe w pełnym słońcu w lipcu. Itd. Itp. Trenażer da się lubić, tylko trzeba do niego odpowiednio podejść.


Naszym największym przeciwnikiem jest czas. Podstawą pokonania go jest uświadomienie sobie jednej, ważnej rzeczy - czas to pojęcie względne. To proste. Porównaj sobie godzinę spędzoną razem z Twoją ukochaną sam na sam a godzinę spędzoną w celi z seryjnym mordercą. W pierwszym przypadku nawet nie zauważysz kiedy ta godzina minie a w drugim każda minuta będzie się ciągnąć jak rozgotowany makaron.
No dobrze, więc co zrobić żeby godziny na trenażerze leciały jak na randce? Podzielę się z Wami moimi sposobami dzięki którym potrafię wytrzymać naprawdę długo. W zeszłą zimę przejeździłem około 140 godzin na trenażerze więc myślę, że jestem wiarygodnym przykładem :)


Pierwsze co robię, zanim jeszcze wsiądę na rower to usuwam z pola widzenia każdy zegar. To jest podstawowy błąd. Wsiadasz na trenażer z nastawieniem "o kurcze jak to się będzie dłużyć" i cały czas zerkasz ile to już upłynęło czasu. W ten sposób robisz sobie dokładnie to czego chciałbyś uniknąć. Od wpatrywania się we wskazówki zegara czas dłuży się niemiłosiernie, więc zawsze pamiętaj o tym pierwszym punkcie.


Do kolejnego punktu będziesz potrzebować laptopa. Musisz ustawić go w ten sposób, żebyś swobodnie mógł sięgnąć do touchpada. Mniej więcej tak jak na zdjęciu, choć lepiej żeby był wyżej niż tutaj. Być może będziesz musiał stworzyć specjalną konstrukcję, podpórkę czy blat ale dla chcącego nic trudnego. Najlepiej żeby touchpad był na takiej wysokości, że jak złapiesz za górny chwyt to bez problemu możesz sięgnąć do niego palcem. 

O'nev Ciclismo Fotografia
Po co te całe zabiegi z touchpadem? Po to żeby mieć dostęp do najlepszego zabijacza czasu. Tylko trzeba rozsądnie z niego korzystać. Nie ma mowy o graniu czy facebook'u. W końcu jesteśmy na treningu. Powiem jak ja to robię. Pierwszy sposób to youtube albo vimeo. Wpisuję jakieś hasło np. "Pantani" i hyc, pierwszy lepszy filmik, najlepiej tak z 10 minutowy, jak tylko się skończy to od razu mam odnośniki do kolejnych, klik i jadę dalej. A czas leci. Odradzam długie ponad godzinne filmy np. całe etapy wyścigów. Włączając taki długi film zawsze wiesz ile trwa, np. 1,5 godziny i kiedy się skończy to trafiasz na to o czym była mowa w pierwszym punkcie. Ale może na niektórych to działa. Filmy fabularne na trenażer to dla mnie pomyłka. Do tego masz kino. Drugi sposób jaki ostatnio stosuję to galerie jak np. flickr. Znajduję jakąś ciekawą galerię lub fotografa i włączam pokaz slajdów. Co jakiś czas coś zapiszę, żeby potem móc wrzucić tutaj na bloga. A czas leci jak szalony.

manualforspeed

Jak jesteś spalaczem to pewnie powiesz "o nie, przecież jestem na treningu, nie mogę co chwilę klikać i się rozpraszać". Odpowiedziałbym Ci, że ta metoda nie wymaga nadludzkiej podzielności uwagi a po drugie np. w takiej metodzie z youtubem musisz kliknąć raz na mniej więcej 10 minut co zajmuje Ci około 2 sekund a potem dalej wracasz do spalania wszystkimi parametrami tętna, kadencji albo mocy. To chyba lepsze niż jakbyś miał po 1 godzinie i 38 minutach powiedzieć sobie "o nie już dłużej nie wytrzymam, schodzę, trudno".

ona nie przestaje kręcić, nie bądź gorszy

To już wszystko. Życzę Wam powodzenia w biciu nowych rekordów. Do pobicia jest moje 4,5 h 6,5 h Adama Ważnego : )

coś Ci się pomyliło Zdenek