Strony

castelli unico review

To było nieuniknione. Na tego typu blogu w końcu musiała pojawić się w końcu jakaś recenzja. Tak więc, czas na pierwszą. A właściwie tylko krótką przestrogę.
Rękawiczki Castelli Unico. Szukałem sobie czegoś lżejszego na tak około 10 stopni i trafiłem na nie. Na zdjęciach wyglądają identyko jak de feet dura gloves które są sprawdzonym towarem z górą pochlebnych recenzji. Więc pomyślałem, wezmę castelli, będą mi się lepiej zgrywały z resztą i poza tym kosztowały tylko 13 dolarów. I cóż się okazało. To zwykłe rękawiczki jakie kupisz u baby handlującej mydłem i powidłem za piątaka. Po rozciągnięciu odsłaniają skórę, więc nawet ich nie próbowałem testować bo od razu widać, że to żadna izolacja. Do tego od wilgoci szybko się mechacą. Czyli tak, 13 dolarów to jakieś 45 zł, minus 5 zł to 40 zł za logo castelli i gumowe kulki od wewnętrznej strony. No nie wiem. 
PS. od dzisiaj z zamieszczaniem teksów może być różnie bo w mojej poprzedniej nudnej pracy gdzie dla zabicia czasu pisałem wszystko co tutaj wrzucam powiedzieli mi "zwalniamy pana i szcześliwego nowego roku"