Strony

Pierwsze urodziny Szymonbike

Jeszcze zanim napiszę o rozbijaniu samochodów na Monte Bondone muszę oznajmić wszem i wobec: 

Wasz ulubiony blog Szymonbike ma już rok!


Urodziny ma się tylko raz w roku więc to specjalna okazja i nie można tego tak zostawić. Zwyczajowo to solenizant dostaje prezenty ale teraz będzie na odwrót. Bardzo chętnie obdarowałbym Was wszystkich ale jak wiadomo mamy kryzys więc prezent będzie tylko jeden. Ale za to całkiem fajny. Czyli super-duper jedyny na świecie tiszert shimano-siemano :)


Koszulka będzie tylko jedna a chętnych obstawiam trochę więcej więc trzeba będzie urządzić losowanie. Więc zróbmy tak. Żeby wziąć udział w konkursie poświęć swoje cenne pół minuty, zjedź na dół strony i zlajkuj fan pejdż szymonbike na facebooku, jak już to zrobisz to znajdziesz na nim zdjęcie tej koszulki, teraz wystarczy że się na niej oznaczysz i będziesz mógł wziąć udział w losowaniu. Proste jak drut.
Ten tiszert wymyśliłem sam wczoraj więc to unikat na skalę światową także nie przegapcie takiej okazji, kiedyś będzie wart ciężkie miliardy.
Czekam na Wasze pinezki do niedzieli do północy, robię losowanie i rozmiar i co potrzeba ustalę już ze szczęśliwym wygranym.

A co wydarzyło się przez ten cały rok? Krótka refleksja nad przeszłością na podstawie statsów poniżej.

 
1. Napinki na koks - czyli niechlubne początki bloga. Ale tak, kto czyta mnie już bity rok pewnie pamięta, że pierwsze posty nie miały nic wspólnego ze stylówą czy poradami jak nie być trzepakiem. Liczyło się tylko bezwzględne ściganie doperów. 
2. Wyjechałem do Norwegii - blog umarł na 1,5 miesiąca a ja wróciłem odmieniony wewnętrznie i postanowiłem pisać więcej pozytywnych tekstów i powoli blog zaczął odżywać. Zbyt powoli.
3. Założenie fanpejdża na facebook'u - jak widać warto to zrobić :)

Co będzie dalej? Będzie dobrze. Notatnik mam cały zapisany pomysłami na posty, w temacie stylówy zostało jeszcze od groma tematów do poruszenia i każdego dnia pojawia się w głowie coś nowego. 

I znowu planuję wyjazd do Norwegii, może po powrocie znowu coś mi się poprzestawia w głowie i znowu zacznę ścigać koksiarzy?