Strony

Tanie Zgrupowanie - dzień piąty

Lubię przejachy. A szczególnie zasłużone przejachy jak ta po 3 dniach ciężkiego napierania. Cała spalara idzie na bok. Zamiast kontrolować tętno, waty, czas etc. (chociaż ja i tak nigdy tego nie kontroluje ;) można się zatrzymać kiedy tylko się chce, porobić zdjęcia, wypić kawkę, zjeść lody, porobić zdjęcia, wypić drugą kawkę, cieszyć się życiem. Chyba w głębi duszy jestem trzepakiem-turystą hehe.