Strony

Bądź PRO - zdejmij numer

wczoraj byłem trzepakiem, przyznaję się bez bicia

Wyobraź sobie sobie taką sytuację. Rozjeżdżasz się spokojnie po lesie dzień po maratonie. Nagle z naprzeciwka najeżdża sobie wesoła rodzinka i wszyscy mają na kierownicach zamontowane numerki. O co chodzi? Czy dzisiaj znowu jest wyścig? Nie, oni po prostu nie zdjęli ich po wczorajszym maratonie.
Nie wiadomo czemu tak niektórzy robią, może dla lansu? Ego takiego gościa z numerkiem musi czuć się wspaniale kiedy mija z naprzeciwka innych bez numerków. Trzepaków. Oni sobie tylko jeżdżą, ja jestem zawodnikiem!
Błąd. To Ty jesteś trzepakiem. Jeżdżenie z numerkiem poza wyścigiem to szczyt obciachu.
To coś w stylu nastolatek które pierwszy raz w życiu poszły do klubu i potem przez miesiąc nie myją rąk żeby nie zmyły im się stemple na nadgartkach, albo przez rok nie zdejmują opasek które dostały na wejściu na koncert. Myślą sobie, śmieją się ze mnie skurczybyki ale na pewno w głębi serca mi zazdroszczą! Nie, oni naprawdę się z was śmieją. Bo to pozerka niskich lotów.