Strony

Złota rada na rozgrzewkę


Byłeś kiedyś senny przed startem? Czasem przeszkadza Ci na wyścigu zatkany nos? A może jesteś spalaczem absolutnym i brakuje Ci już pomysłów w jaki sposób poprawić swoją moc? Mam coś dla Ciebie. Złotą Radę.
Wpakuj sobie do nosa watę. Odrywasz kawałek, rolujesz i skrapiasz olbasem lub ew. amolem. Ale amol jest słabszy a my nie lubimy półśrodków. I taką kulką nasączoną olejkiem zatykasz sobie dziurki w nosie i odlatujesz. I ten koks do nosa jest jak najbardziej legalny.