Strony

Tanie Zgrupowanie - kolejny dzień drugiego tygodnia


Jeśli od czasu do czasu popełniasz ten błąd i wkraczasz do krainy nienawiści, czyli otwierasz sobie komentarze pod postami i czytasz ten wylew hejtu to pewnie dowiedziałeś się między innymi, że jestem trzepakiem, jestem słaby jak krystian i reprezentuje poziom gorszy niż młodzik z niedowładem nóg. Okej, nie da się ukryć że czasy świetności mam już za sobą, ale wydaje mi się, że coś tam jeżdżę.
Dlatego dla wszystkich którzy uważają mnie za skończonego słabeusza mam wyzwanie! Zaraz napiszę jakie, ale najpierw dwa słowa o treningu.
Monte Bondone po raz drugi. Tym razem mocno. Nie w trupa, ale tak żeby to poczuć w nodze. Najpierw sprawdziliśmy czasy z Giro d'Italia. Nakoksowany jak 150 Ivan Basso wjechał w lekko poniżej 50 min, towarówa w 1h 10min. U podnóża, w Trento, zapytałem Wojtka jak myśli, w ile wjedziemy. Powiedział, że w 1h 13min. Ja obstawiłem 1h 10min. I ja wjechałem w 1h 10min a Wojtek w 1h 13min. Czary. Szkoda, że nie obstawiliśmy na początku lepszych czasów hehe.
Dobra, to teraz czas na wyzwanie. Spakuj torbę, zarezerwuj nocleg nad Gardą albo w Trento i jedź pobić mój czas. Wtedy pogadamy ;)