Strony

DOPESTRONG


Nie będę się włączać do kolejnych dyskusji na temat niewinności Armstronga. Bo jak tu dyskutować z kimś kto posługuje się argumentami typu "i tak nikt go nie pobije w ilości zwycięstw". To tak jakby podziwiać założyciela Amber Gold za smykałkę do interesów. Albo ulubiony kontrargument obrońców Lance'a, że wszyscy przecież mamy coś na sumieniu. Spoko. Wszyscy kradną, więc ja też będę. Na tej zasadzie. Oszustwa innych usprawiedliwieniem moich. I na odwrót. Nonsens.
Ja się czuję konkretnie oszukany. Wyrzucam moją opaskę livestronga do śmieci. Też tak zrób.