Strony

I po konkursie

Kolejny konkurs dobiegł końca. Ci co monitorowali przebieg dobrze wiedzą, że wyszło tak sobie. Ja bym powiedział inaczej. Że wyszło bardzo kolarsko. Jak za dawnych, koksiarskich lat kiedy wygrywali Ci którzy najlepiej opanowali sztukę tuszowanie tego i tamtego co lądowało w ich żyłach. Ci najbardziej cwani.
Tym razem tym najbardziej cwanym był Eryk z Konina który zebrał największą ilość lajków. Prosząc znajomych. To nie tajemnica. Nieładnie. No cóż, ale takie ustaliłem zasady konkursu i zmienianie ich w połowie też nie byłoby ładnym zagraniem. Więc już ich nie zmieniłem. Tak więc okularki trafiają do Eryka w skarpetkach frotte:


Ale uwaga! To nie koniec. To jest powiedzmy, nagroda publiczności. A teraz nagroda jury. Bo wielką lipą byłoby nie nagrodzić tego którego najbardziej na to zasłużył. Mowa tu o Szymonie Wilku który pięknie się wytopił, elegancko dobrał okulary i kask i w ogóle wszystko ładnie zgrał. Szymon, dostajesz ode mnie super czapeczkę Castelli Prologo w niebiskim kolorze którzy będzie Ci idealnie pasował do ciuchów klubowych. To może nawet lepiej niż okularki BBB, tym bardziej, że, teraz mogę powiedzieć, mają czarne oprawki.


To już ostatni raz kiedy organizuję taką batalię na lajki. To nie działa tak jak powinno. Chyba trzeba będzie wrócić do pamiętnych losowań z komisją z Krakowa, tak jest dużo weselej : )