Strony

Projekt EuroPRO rower - odcinek trzeci

Kilka dni temu na szymonbajkowy fan page wrzuciłem pewien obrazek. Obrazek na który wpadłem na wieść o zamianie Wilierów na Meridę przez Lampre. Słaba to zamiana. Ale może być jeszcze gorzej. Tak jak w wypadku biednego Pippo. Musiałem odpalić Painta i wyrazić swoje współczucie.


Obrazek wylądował i rozgorzała dyskusja. Bo przecież Merida wcale nie musi być taka fatalna. Może i nie jest. Być może zdobywa wspaniałe osiągi w testach niemieckich magazynów i waży tyle co nic. Może nawet pod względem technicznym jest mega wypasem lepszym od MCipollini. Być może tak jest. Ale to nie ma najmniejszego znaczenia.
Szymonbike to nie Bikeradar. Tutaj pragmatyzm, techniczne właściwości i stosunek wagi do sztywności nie odgrywają żadnej roli. Bo tutaj liczy się styl, dobry smak i w ogóle to co jest PRO. A tego już nie da się zmierzyć i opisać w niemieckim magazynie.
Dlatego zanim zaczniemy właściwy projekt EuroPRO roweru jeszcze jeden odcinek o tym, które rowery są godne tego dumnego miana.


Odcinek trzeci sponsoruje słowo unikalność. Dokładnie to jest kluczem do PROsowatości sprzętu.
Zadaj sobie pytanie. Czy jeśli miałbyś powiedzmy jakieś 10 koła na nowy rower to czy kupiłbyś jakieś, nie wiem, Cube na Sram Red i stożkach czy używaną De Rosę na starym Recordzie? Obstawiam, że większość z Was wybrałaby Cube. Bo teoretycznie jest lepszy. Tylko ma jeden minus. Na Cube jeździ już od groma osób. W tym masa trzepaków. Niemieckich mastersów. A na De Rosie nie jeździ prawie nikt, na pewno ani jeden trzepak. I to już robi róznicę.


Rozumiesz? Jeżeli masz to wspaniałe podejście, że styl, unikalność czy piękno stawiasz ponad nudziarskie wartości testów z niemieckich labolatoriów to weź sobie do serca ten odcinek. Bo nie oszukujmy się, jakie to ma znaczenie czy Twoja główka sterowa jest o ileśtam procent sztywniejsza od mojej jeśli oboje jesteśmy tylko amatorami i jeździmy głównie dla fun'u? Nikłe. Ja tam wolę żeby mój rower był nawet trochę gorszy, cięższy ale kiedy wrócę z treningu to mogę go sobie postawić w zasięgu wzroku i cieszyć się jego widokiem. I inni też będą się za nim oglądać. Bo jest wyjątkowy.


Bardzo mi przykro, Merida czy Cube wyjątkowe nigdy nie będą. Bo to masówka. Dlatego jeśli czeka Ci zakup nowego roweru i zależy Ci żeby było PRO weź pod uwagę ten punkt. Do PROsowatości punktuje unikatowość marki. Jeszcze nie widziałem nikogo w Polsce na MCipollini, De Rosę widziałem tylko jedną. Punktuje indywidualne malowanie. Byle profesjonalne i eleganckie żeby nie osiągnąć przypadkiem odwrotnego efektu. Punktują limitowane edycje, dużo tego jest, szukajcie po ebay'u.
Bądź PRO, miej unikalny rower, masówki są dla nudziarzy.