Strony

Spalara nie popłaca - dowody naukowe!

Amerykańscy naukowcy z University of Maryland odkryli, że spalara ssie. Hurra! Nie no, moment. Po kolei.


Dziś rano, jedząc PROowsiankę, nawinął mi się pod rękę Przekrój. No to zacząłem sobie czytać. Czytam sobie i coraz bardziej japa mi się cieszy. Bo oto mam jasne dowody na to, że spalara ssie. Nie dosłownie, ale łatwo wszystko połączyć. I tak, w owym artykule czytam sobie, że wg. uczonych z szacownego University of Maryland oglądanie komedii pomaga w leczeniu i profilaktyce schorzeń układu krwionośnego. Śmiejesz się - zdrowiejesz. "Nawet o 50 proc. różniła się średnica naczyń krwionośnych ochotników zmierzona po stresującym i zabawnym filmie". Prosty wniosek. Nadęci spalacze którzy przed startem ze ściągniętymi brwiami wpatrują się w ziemię skupiając się jak jakieś cyborgi są na przegranej pozycji. A Ty sobie żartujesz z kumplami z ich przykrótkich skarpetek albo pasków nad oksami i dobrze wiesz, że dzięki temu Twoje naczynia rozszerzają się jak marzenie.


Jak jeszcze kiedyś byłem kolarzem to się właśnie tak zastanawiałem. Jak to jest, że zawsze kiedy dzień przed wyścigiem pojadę z kumplem na sześciogodzinną przejażdżkę, cały dzień robiąc różne jaja to potem noga jakoś lepiej podaje niż jeśli cały dzień spędzę z nogami w górze. Teraz już wszystko wiadomo. Więc zapamiętajcie moi drodzy, kiedy na starcie widzicie obok siebie nadętych spalaczy, możecie się cieszyć, macie nad nimi przewagę. No chyba, że sami jesteście tymi spalaczami. To macie przerąbane. Bo spalara nie popłaca.