Strony

Złote Rady - jak nie nadziać się na podróbki Oakley'a

Oglądasz sobie wyścigi na Eurosporcie i widzisz: Fabian w Radarlockach, Joaquim w Radarach XL, Bradley w Radarlockach, Ryder w Radarach. Pół peletonu w Oakleyach. Sam od razu też chcesz je mieć. Tak to działa. Potem wchodzisz na Szymonbajka i czytasz Stylówę o okularach i już nic nie może zmienić Twojej decyzji. No po prostu musisz je mieć. Stylówa nie może czekać. Szukasz więc tu i tam. I łapiesz za głowę "drogo, oj kurcze, drogo". Więc szukasz taniej. Np. na allegro. A tam proszę, Radarlocki za 3 stówki! Od razu kupujesz wielce rad ze swojego znaleziska. Tylko jest jeden problem. Kupiłeś chińską podróbkę.


Chińskie podróbki to straszna padaka i nikt świadomie by ich sobie nie kupił. Ale ciągle ktoś się daje nabrać przedsiębiorczym polaczkom którzy ciągle bezczelnie wrzucają je na allegro. Bo cały czas znajdują nabywców którzy nie potrafią odróżnić oryginału od podróbki. Dlatego dzisiaj przedstawiam Wam Złote Rady - jak nie nadziać się na podróbki Oakley'a.


Na początek rady prosto z autoryzowanego salonu Optyk Okular :
Po lewej Oryginał, (pierwsze zdjęcie) etui twarde nie do zgięcia, małe wycięcia w szkłach, etui miękkie z napisem Oakley. Wewnątrz oprawki czarny element który zapobiega przesuwaniu szkła, a przy zawiasie dwa identyczne małe prostokąciki. 
Po prawej totalna podróba. Etui twarde a poddaje się pod palcem, duże wycięcia szkieł, dwa różne prostokąciki przy zawiasie, brak czarnego elementu wewnątrz oprawy. Napis LIVESTRONG na zauszniku. Opakowanie Livestrong które jest tylko i wyłącznie w oryginalnym modelu Livestrong czarno-żółtym"


A teraz moje Złote Rady. Po pierwsze kiedy widzę podejrzane oksy, czy to na allegro czy ebay'u, pierwsze co robię to wchodzę w pozostałe przedmioty sprzedawcy. I to zazwyczaj od razu wyjaśnia sprawę. Bo kiedy ten szczwany biznesmen sprzedaje równocześnie jakieś chinarello dogmę za 3 koła albo inne fanty prosto z alibaby to sprawa jest jasna jak słońce. To na bank podróbki. Podróbki które możesz też rozpoznać po szkłach. Te w chińskich oksach mienią się na tęczowo. To widać i to wyraźnie. Tyle możesz zrobić żeby rozpoznać podróby zanim je kupisz. A jak już kupisz, to pierwsze co robisz to wracasz do porad Optyka Okular.


A tak w ogóle to najlepiej kupić podróbki, w ogóle ich nie sprawdzać tylko żyć w błogiej nieświadomości. I zniszczyć sobie wzrok szkłami z taniego plastiku i modlić się żeby komuś spod koła nie wystrzelił w kierunku naszego oka kamień, bo w odróżnieniu od Oakley'ów zamiast się odbić, rozbije soczewkę i trafi prosto w oko. Ale tak, lepiej zaoszczędzić. Później będziemy się martwić.