Strony

Stylówa - Kask


Tadam! Oto i jest. Stylówa o kaskach. Odcinek o który dopraszacie się od nie wiem jak dawna ale ja zdając sobie sprawę jak poważny to jest temat i ile postarania tu trzeba włożyć odkładałem go na później. Do dziś. Jedziemy.


No dobrze, więc mówisz, że chciałbyś być bardziej EuroPRO? To powiem Ci tak, jeśli chcesz być Euro to zapomnij o noszeniu kasku. Zapuść dłuższe włosy i wylej na nie kubeł żelu. Niczym Mario Cipollini. Zgodnie z 14 zasadą OREC.


Ale czasem też warto przeżyć wyjazd z miasta pełnego wściekłych kierowców polonezów, albo wystartować w jakimś wyścigu na którym w żaden sposób nie przekonasz sędziego, że jesteś bratem Super Mario i świetnie dasz sobie radę bez kasku. Ściganie jest PRO więc bez obaw, nadal możesz być EuroPRO. Tylko musisz dobrze dobrać sobie odpowiedni kask. Zwracając uwagę na kilka czynników. Oto instrukcja jak odnaleźć swój EuroPROkask.


1. Dobierz rozmiar. Kask ma leżeć jak ulał. To niby banał ale nie każdy ogarnia. Nic Ci nie może za bardzo odstawać na boki, nie ma być żadnych szpar między głową a kaskiem. Za duży kask będzie spadał Ci na oczy, za mały odsłoni całe czoło. W obu przypadkach efekt będzie jeden, trzepactwo.
Dobierz go sobie też do kształtu twarzy. Czasem też jest tak, że np. jeden model ma dużo mięsiwa po bokach a Ty masz wąziutką twarz niczym Frank Schleck. To razem nie zagra.
Gdzieś też słyszałem, że prosi mają customowo dobierane rozmiary kasków, nie wiem czy to prawda czy nie, ale fakt faktem często wygląda to na bardzo prawdopodobne. Ty też postaraj się żeby to tak wyglądało. Jakiś model Ci nie pasuje do końca? Weź inny. I bądź PRO.
 

2. Wybierz odpowiedni kształt. To jest najtrudniejszy punkt do opisania. Subiektywny dość, dlatego pewnie będę się motał. Bo tak sobie myślę, że kask, żeby był możliwie jak najbardziej PRO, musi mieć taki kształt, żeby było widać, że jest szybki. To tak jak z furami. Takie ferrari nawet kiedy sobie tylko stoi to i tak wydaje się mega szybkie, w przeciwieństwie do np. lanosa. Czemu tak jest? Bo ferrari jest opływowe, ma takie a nie inne kształty. Tak samo z kaskami. Żeby kask był PRO, to ma wyglądać strzała, jak pocisk. Postaraj się zrozumieć.
Dlatego właśnie nie jestem wielkim entuzjastą kasków Speca które poziomą szparą od frontu psują cały efekt. Albo kasków Scotta za kanciastość. To samo dotyczy wielu tanich modeli zrobionych prościej, taniej, brzydziej i w ogóle byle jak. Niestety, najfajniejsze kształty mają zazwyczaj najwyższe modele. Najwyższe czyli najdroższe. Zastanawiasz się czemu tak jest? To sobie odwróć zdanie. Najfajniejsze kaski są najdroższe dlatego, że są najfajniejsze, proste.


3. Wybierz najbardziej pasujący kolor. Jak już masz taki kask który nie dość, że jest opływowy to też leży jak ulał to najwyższa pora dobrać go pod kolor Twoich ciuchów. Nic prostszego. Recepta wygląda następująco. Dominujący kolor ciuchów - dominujący kolor kasku, odpowiednie detale - w takich też kolorach wstawki na kasku. Super przykładem jest Team Sky albo Rapha Focus:


To tak jak np. miałbym dobrać kolor kasku pod SzymonbikeKIT. Wychodzi na to, że powinienem mieć czarny kask z białymi i niebieskimi wstawkami. Ale ja mam cały biały kask. Powiesz że jestem trzepakiem, trochę tak, ale nie do końca. Bo od tej zasady są wyjątki.


Wyjątki dotyczą najbardziej EuroPRO koloru czyli rzecz jasna białego. Ewentualnie też obecnie modnego neon/fluo. Ale z nimi to już lekkie ryzyko. Ale nie z białym. Biały ma pierwszeństwo. Otóż wyjątek polega na tym, że nawet jeśli jakikolwiek inny kolor niż biały dominuje na Twoich ciuchach, ale masz wyraźnie białe wstawki to śmiało możesz sobie sprawić cały biały kask. I będziesz tak bardzo PRO jak ten gość z Cervelo Test Teamu.
Kiedy będziesz wybierał kolor kasku pamiętaj jeszcze o jednym, każda, nawet najmniejsza wstawka na kasku w kolorze którego nie masz na ciuchach automatycznie skreśla Twoje szanse na pretendowanie do bycia PRO.


Jeśli nadal nie kumasz to Pippo świeci przykładem. Bardzo u niego dużo EuroPRO. A to za sprawą też kolejnego punktu.


4. Customowe malowanie. Nic nie jest bardziej PRO. Prawie każdy włoski koksiarz ma swój customowy kask żeby jednoznacznie odróżnić się od reszty pachołów z jego ekipy która nie dorasta mu do pięt. Też możesz tak przykozaczyć, czemu nie. Wystarczy że pojedziesz do Rivy del Garda i skoczysz do pana Cornelio Perini który pomalował kaski już całej plejadzie koksów. Tylko pamiętaj, musisz mieć co namalować. Może masz jakąś dobrą ksywę, jak np. sutek albo laga? Albo chcesz się pochwalić wygraną na Rondzie Babka i namalujesz sobie znak drogowy C-12? Twój wybór. I jeszcze jedno, zawsze też możesz kiedyś być liderem jakiegoś Grand Touru albo mistrzem swojego kraju. Kto wie czy Ci się kiedyś nie uda, ja wiem tylko tyle, że wtedy już koniecznie musisz mieć customowe malowanie, nie ma przebacz.

cyclephotos.co.uk
5. Wyróżnij się w inny sposób. Na przykład sprawiając sobie taki model którego nie ma nikt inny. Bo nie wiem czy wiesz, ale to, że w sklepie za rogiem masz do wyboru trzy kaski na krzyż nie znaczy, że rzeczywiście tak mało jest ich na rynku. Wręcz odwrotnie, jest ich od groma. Wystarczy się rozejrzeć po internecie. Zagranico jest cała masa przeróżnych modeli które zapewnią Ci duży plus do Stylówy bo co jak co, ale mieć coś czego nie ma nikt inny to spory prestiż. Np. ja sobie ściągnąłem zza morza kask marki o dumnie brzmiącej nazwie Las. Kurcze, miałem się nie przyznawać żeby nikt nie miał takiego jak ja, no ale trudno. Kolejną marką wartą uwagi o jeszcze ciekawszej nazwie są kaski marki Kask. Albo Kabuto. Albo BBB. Albo Bontrager. Jest tego trochę, wystarczy poszukać.


6. Miej kask Red Bulla. Ile osób ma taki kask? Tyle co nic. To jest mega premium produkt ale żeby go mieć musisz być niesamowitym talentem. Czyli np. być Paulą Gorycką. Jeśli nią nie jesteś to może być ciężko. Ale zawsze możesz się o niego starać. Taka motywacja do treningu.


7. Kaski nie zawsze mają czarny styropian. Fajnie znaleźć taki który ma go pod kolor. To mega dobrze wygląda.


8. Paski. Każdy EuroPROs przede wszystkim wie, że mają być pod oksami. To nie wszystko, paski mogą być też fajnym dopełnieniem stylówy, takim nice touch z angielska, jak na tym zdjęciu powyżej. Kolory mają się zgadzać, nic ma nie zwisać, powiewać na wietrze, ani nie opinać za bardzo Twojego poświątecznego podwójnego podbródka (jak to Ciebie dotyczy to weź się za siebie). Aha, i ta gąbeczka którą zazwyczaj dodają w gratisie to trzepactwo, wyrzuć ją.


9. Niuanse. No dobrze, masz już ten najwspanialszy kask pod słońcem i jesteś o jeden mały krok od bycia EuroPRO. Tylko zamiast go zrobić możesz się potknąć i wszystko zwyczajnie schrzanić. Bo musisz pamiętać o kilku zasadach noszenia kasku. Każda z nich zasługuje na oddzielny post który zapewne kiedyś powstanie, albo już powstał więc teraz tylko w skrócie.
  • Paski od kasku mają być zawsze pod oprawkami od oksów. Na odwrót to zbrodnia niewybaczalna.
  • Kask nie może opierać się na oksach. Mają być od siebie mniej więcej na szerokość dwóch palców, jak piana od piwa.
  • Marka kasku powinna zgadzać się z marką oksów. To głównie dotyczy Rudy Projecta i tego typu setów.
  • Kask ma być zawsze ustawiony idealnie prosto i zaciśnięty na tyle żeby na najgorszych brukach w lasku Arenberg się nie przekrzywił i nie naraził Cię na trzepacką wtopę.
  • Doczepiany daszek jest dla trzepaków.
  • Włosy mają być skitrane pod kaskiem, żadnej wystającej grzyweczki, jesteś kolarzem a nie jakimś chłoptasiem.
  • Nigdy nie wolno nosić kasku w zamkniętych pomieszczeniach. Wyjątek - zadaszone patio włoskiej kawiarni.

Jeszcze na zakończenie czuję się w obowiązku stworzyć subiektywny top ten najbardziej PRO kasków wg. Szymonbike.
No to tworzę:
  1. Giro Aeon
  2. Las Victory
  3. Catlike Whisper Plus
  4. Rudy Project Windmax
  5. Lazer Genesis
  6. Giro Atmos
  7. Lazer Helium
  8. Kask Mojito
  9. Giro Ionos
  10. Spiuk Daggon