Strony

Magiczna maść

Zdradzę Ci tajemnicę. Tylko nikomu nie mów. Bo na nic Ci się zda jeśli konkurencja się dowie.

Powiem Ci, w tajemnicy, czym wysmarować nogę, żeby kręciła dwa razy więcej watów niż normalnie. Tylko cicho sza bo jak inni też będą nią smarować to wszystko na nic.

Bo nogę na wyścig posmarować trzeba, co do tego nie ma wątpliwości, ale nie byle czym. Im lepiej będzie grzało tym lepiej noga będzie się kręciła. A ta magiczna maść grzeje jak szatan. Poczytaj sobie opinie z różnych forów:

"Osobiście jej używałem i nie polecam nikomu posmarowałem kolana i przez dobre 5 godzin mnie dosłownie paliło" 

" Też mam za soba nieprzespane noce i okłady z lodu...naprawdę mocna maść."

"Przy pierwszym stosowaniu polecam uzyc nie wiecej niz 0.5 cm masci na obszar powiedzmy dloni, zeby nauczys sie szacunku do tego smarowidla. Potem umyc dokladnie rece kilka razy - a mimo to unikac kontaktu z blonami sluzowymi i nie trzec oczu! W przypadku gdy przesadzimy i pieczenie staje sie nie do zniesienia - przypadkiem nie probowac chlodzic posmarowanego miejsca woda - bo to tylko spoteguje dzialanie masci"

"smarowanie się tą maścią wychodzi na to samo jakbym oblał nogę benzyną i podpalił. Deep Heat czy Ben-Gay przy tym syfie to jak krem Nivea"

A teraz wycinek z ulotki dołączonej do opakowania :

"nie może być stosowany dłużej niż 2 dni na to samo miejsce na skórze. Przerwa przed ponownym zastosowaniem na to samo miejsce musi wynosić przynajmniej 2 tygodnie.
Uwaga: dłuższe stosowanie leku na to samo miejsce może skutkować uszkodzeniem nerwów czuciowych."

O tak! To nie może być byle co! A teraz nadstaw uszu a ja, w tajemnicy rzecz jasna, powiem Ci co to za magiczne smarowidło. To neo-capsiderm. Mała tubka za około 10 ziko wystarczy żebyś ogolił kilka, a może i nawet kilkanaście ogórów. Tylko nie mów nikomu, bo nici z koszenia zwycięstw!