Strony

Urodziny


Blog ma dzisiaj urodziny. Dobra okazja żeby o niej wspomnieć. Nie wiem czy to już, czy dopiero dwa lata ale tak czy siak ciesze się, że mimo jakiś tam kryzysów po drodze i kłód rzucanych pod nogi dotrwał taki jaki jest i wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek drogi i blog będzie się rozwijał jak należy, prężnie i wytrwale.

Bo wszystko rozwija się wspaniale. Niczym forma Kwiatka. Bloga czyta coraz więcej osób, statystyki mówią same za siebie, np. na facebooku na ilość "osób które o tym mówią" rozwalam ukochany portal naszosie.pl mimo, że mianują się największym portalem w Polsce. I dobrze, to znaczy, że ten blog jest coś wart.
Blog jest całkiem opiniotwórczy, każda co bardziej drażliwa opinia wywołuje większą lub mniejszą dyskusję w środowisku. I dobrze, może ktoś się następnym razem bardziej postara ze zdjęciami. Może ktoś zmieni obciachowy znak wodny jak to zrobiło moje ulubione naszosie.pl. Może ktoś się zastanowi nad swoją postawą fafarafiego.
Blog dostał nawet wyróżnienie w rankingu najbardziej wpływowych blogerów roku. To dobrze, przecież nie źle.
Blog zyskuje fanów, zyskuje też kolejne rzesze hejterów. To dobrze, dzięki temu tworzą się nowe znajomości i paczki znajomych, coś pięknego. To dobrze też dlatego, że to świadczy o tym, że daleko tu do przeciętniactwa, bo tylko przeciętniacy nie mają swoich hejterów.
Ale tak naprawdę najlepsze jest to, że mam świadomość tego, że tym co tu piszę robię użytek dla innych. Czy to kogoś po prostu rozbawię hajlajtsami, czy pomogę przy ubraniu się na rower, czy uświadomię w jakiejś kwestii, nauczę trochę dystansu do otaczającego świata. Przez te dwa latka napisałem już pół tysiąca postów, odpisałem na kilkadziesiąt a może i kilkaset mejli z przeróżnymi pytaniami. Przydałem się na coś komuś. To dobrze.

Minęły dwa latka i ja stworzyłem coś o czym ludzie mówią, coś czym mogę innym pomóc, rozbawić czy wkurzyć. Robię sobie swoje już te dwa lata, robiąc to co kocham robić i jakoś żyję. Klawo nawet. Dzięki temu blogowi dostałem pracę marzeń i mogę robić to co lubię i być z tego dumnym. Idealna sytuacja. Więc będę robił to ciągle dalej, bo to wszystko zmierza ciągle ku lepszemu. Serio, rzuć studia, zostań blogerem : )