Strony

Złote Rady - jak robić zdjęcia na zgrupce


Pewnie już dawno wszyscy jesteście po zgrupowaniach, ale nie szkodzi. Jeszcze nieraz sobie pojedziecie tu i tam. W różne ładne miejsca. W końcu o to mniej więcej chodzi chyba w życiu co nie? Więc na ten wypadek, wypadek Waszych wypadów, piszę tego posta.
Bo zastanawia mnie jedno, czemu ludzie przywożą z tak bardzo pięknych miejsc tak bardzo beznadziejne zdjęcia.
Przełęcz z zapierającą dech w piersiach panoramą - zdjęcie w knajpie na szczycie. Barwny nadmorski bulwar - zdjęcie zamiast z kadrem na morze, w drugą stronę, na hotele. Szczyt długiego podjazdu - zdjęcie tablicy na tle krzaków. I tak dalej.

fot. Michał Bogdziewicz
Dlatego dzisiaj post o tym, jak robić zdjęcia na zgrupowaniach. Nie jestem fotografem. Od razu mówię. Właściwie to się zupełnie na tym nie znam. Mimo wszystko wydaje mi się, że mam jakiś tam zmysł estetyczny i mimo fotograficznego trzepactwa coś tam ogarniam. I dla takich wszystkich trzepaków jak ja kilka rad. Jak to następnym razem zamiast beznadziejnych zdjęć przywieźć odrobinę mniej beznadziejne.

fot. Jakub Gospodarczyk
  • Pozowane zdjęcia grupowe są dla uczniów podstawówki. A nie dla kolarzy. Nie ma nic gorszego niż robienie pozowanych zdjęć większej grupie. Trzeba wszystkich zwołać, trzeba ich jakoś poustawiać, wszyscy się przekrzykują, przepychają, wkurzenie narasta i kiedy jest największe ktoś jeszcze każe Ci się uśmiechnąć. W konsekwencji wychodzi taka mina której nawet nie byłeś sobie w stanie wyobrazić. Pstryk. I mamy sztampowe zdjęcie. Nie róbcie tak.
  • Zdjęcie kogoś nigdzie. Jeśli wyznacznikiem tego jak udane jest zdjęcie miałaby być ilość zebranych lajków na fejsie to wyszłoby na to, że w ogóle nie warto się starać tylko robić zdjęcia odpowiednim osobom.  Bo jak tak patrze to ludziki klikają like tam gdzie pojawi się ich dobry ziomek, nawet jeśli na zdjęciu fotograf złapał ostrość na stojący obok śmietnik. I tylko to się liczy. To jasne, że dobrze jest być na zdjęciu, w końcu na tym polegają pamiątki, ale jak już robimy takie zdjęcie to czasem warto też pomyśleć, że zdjęcie to nie tylko fotografowana osoba ale też to co jest za nią. I niech to będzie jakiś widoczek a nie obdrapany hotel. 
przykład hardkor - to jest bulwar w Calpe
  • Pomyśl nad kadrem. To jest słowo klucz. Ile jest takich samych zdjęć robionych z poziomu wyciągniętej ręki z kimś tam na środku stojącym na baczność? No właśnie. Nie zawsze musi tak być. Otwórz oczy. I zrób taki zdjęcie na którym będzie widać i panoramę i kogoś kogo chcesz sfotografować. 
  • Wysil się i rusz głową. Czasem wystarczy stanąć na murku, czasem położyć na asfalcie a czasem przejechać jedną patelnię wyżej żeby zrobić coś naprawdę fajnego. Ja np. przez zupełny przypadek zrobiłem takie zdjęcie Kwiatkowi i powiem szczerze, że jestem z niego dumny: 
  • W dniu wolnym na zgrupce zrób sobie sesję. Ja tak robię. Bo potężna galeria z zimowej zgrupki jest dla mnie mocnym motywatorem na zimę. A jak nie będziesz robić zdjęć, to ich nie będziesz mieć, proste. 
  • A podczas treningu kiedy możliwości masz ograniczone, użyj GoPro. Jeśli go nie masz to załóż bloga i go prowadź skrupulatnie to może dystrybutor Freeway pożyczy Ci za darmo. I ustaw timelapsa żeby po treningu zobaczyć jaką masz górę wspaniałych zdjęć. Pierwsze lepsze z brzegu:
  •  Nie wstydź się. Sporo moich kumpli nie robi zdjęć bo uważają, że ujmuje im to męskości. Są twardzielami więc nie będą prosili o jakieś głupie zdjęcie bo jest ładny widoczek. To wszystko są metki, jak masz swój rozum to nie musisz się tym zupełnie przejmować.
  • Używaj programów do obróbki, filtrów. To też zahacza o szufladkowanie. Bo instagram jest dla hipsterów w końcu. Chrzanić to, niech sobie ludzie mówią co chcą, ale dzięki takim wynalazkom jak instagram można w kilka sekund zrobić naprawdę ciekawe zdjęcie. Tak samo filtry. Taka picasa ma ich sporo i czasem warto się nimi pobawić żeby z dobrego zdjęcia zrobić bardzo dobre.
fot. Michał Bogdziewicz


W skrócie to wygląda mniej więcej tak. Otwórz oczy, wysil się, znajdź ciekawy kadr, olej hejterów i obrób zdjęcie jeśli trzeba. Zawsze będzie trochę lepiej niż jak to było w przypadku Michała któremu jazda na rowerze wychodzi o niebo lepiej niż robienie zdjęć :)