Strony

Coffeebreak - Zasady


Każdy pros który liznął trochę świata (czyt. Włoch czy Hiszpanii) doskonale zdaje sobie sprawę jak nieodłącznym elementem każdego treningu jest coffeebreak. A każdy kto tego nie zaznał bo poświęcił swoje życie budowaniu kariery w korpo.. też wie, bo czyta szymonbajka. Czyli wiedzą wszyscy.
Trening bez przerwy na kawę to jak gwiazdka bez prezentów. Niby jest ok bo w końcu się odbywa i wszyscy się do siebie uśmiechają, ale w głębi duszy każdy dobrze wie, że coś jest nie tak. I to nie byle co.
Wszyscy lubimy prezenty, dobrą kawą możemy sobie je sprawiać codziennie. Nawet powinniśmy.


Coffeebreak jest PRO. Coffeebreak jest przyjemnym obowiązkiem który oddala nas od szufladki trzepactwa a przybliża do tej EuroPRO. To już wie każdy. Czas na kolejny krok.
Bo samym w sobie zatrzymaniem się na kawę nie odetniesz kuponu od bycia PRO. Musisz zrobić to umiejętnie, pamiętając o kilku zasadach. Oto i one:

  1. Zewnątrz nie wewnątrz. Siadamy, zawsze. Wnętrze kawiarń jest dla zakochanych parek i nudziarzy z teczkami omawiających kontrakty, nikt z nich nie chce oglądać bandy ludzików w obcisłej lycrze. My siedzimy na zewnątrz i łapiemy promienie słońca pracując na tanlajnami. No i masz na oku rower, w naszym pięknym kraju to nie jest takie znowu bez znaczenia.
  2. Rower. Postaw swój i niech wszyscy postawią swoje bryki z głową, opierając je na tylnym kole równiutko pod ścianą. Rzucanie byle jak i gdzie popadnie jest dla hipsterów, ostrokołowców, trzepaków i innych zakazanych grup.
  3. Kaski z głów. Możesz już zdjąć kask, serio, nic Ci nie grozi. No chyba, że nie zdejmiesz to grozi Ci posądzenie o trzepactwo przez towarzyszy treningu czytających dobre blogi.
  4. Kaski ze stolika. Stolik jest mały, kask też. Kilka kasków już mniej. Kiedy każdy położy swój kask na stoliku, nie będzie już gdzie położyć kawy. To proste. Zawsze kiedy zdejmujesz kask, wieszaj go na oparciu krzesła używając klamry, tak robią PRO. Pokaż, że nim jesteś.
  5. Zawartość stolika. Jeśli chcesz być za wszelką cenę wzięty za trzepaka, połóż na stoliku wszystko co masz w kieszonkach, pompkę, dętki, łatki, mapę, pelerynę,bukłak, namiot czy wędkę. Jak chcesz być PRO, nie rób tego.
  6. Telefony. Jest taka gra, każdy kładzie swój telefon na środku stolika, jeden na drugim i ten kto pierwszy sięgnie po swój, płaci rachunek. Nie po to zatrzymałeś się na kofibrejka żeby sprawdzać ile lajków zebrał mem który wkleiłeś sobie z kwejka na tablicę. Spotkałeś się ze znajomymi, porozmawiaj sobie z nimi, potem znowu pójdzie rant i nie będzie okazji. Zasada nie dotyczy: blogerów.
  7. Łyżeczka. Służy do mieszania. Nie do oblizywania. Mieszasz kawę, odstawiasz na spodek, dnem do góry. Tyle w temacie.
  8. Paluszek. Jak go odstawiasz pijąc espresso dajesz jasny znak wszystkim wokół "patrzcie! jestem trzepakiem!"
  9. Uchwyt. Filiżankę trzymamy trzema, nie dwoma, palcami, kciukiem, wskazującym i środkowym.
  10. Ciasteczko. Dostałeś ciasteczko, więc żeby zaoszczędzić 2 waty które mogą zaprocentować za godzinkę podczas sprintu na tablicę, zamiast rozgryzać, namaczasz najpierw w kawie żeby rozmiękło. To nic innego jak czystej wody trzepactwo.
  11. Kawa. Tylko Espresso bądź Macchiato. Bez cukru. OREC Euro Rule #56. 
  12. Własny prowiant. To super, że jesteś tak roztropny i zabrałeś cały zapas żelków i batoników na trening. Ale wyciąganie i pałaszowanie ich w kawiarni nie należy do dobrego tonu. Wręcz przeciwnie.
  13. Nie spiesz się. Jeśli Twój kumpel wypija raz dwa swoje Macchiato i popędza Cię żeby już jechać bo rekord rundy, bo finał Top Model czy coś w ten deseń, to znaczy, że nie wie co tak naprawdę liczy się w życiu i nie nadaje się na Twojego zioma. Niech sobie jedzie. 
  14. Stosuj się do zasad. Bądź PRO.