Strony

Sen

Może już kiedyś tak miałeś. Dzwoni budzik, Ty go przestawiasz na drzemkę, potem kolejną i kolejną. W końcu jednak wstajesz, wypijasz filiżankę espresso i już jesteś o krok od wyjścia na kolejny trening od świtu do zmroku kiedy nagle budzi Cię budzik. Ten właściwy. Tamten poranek tylko Ci się śnił. Teraz budzisz się już naprawdę.
Chociaż skąd możesz mieć tą pewność. Może to wszystko nadal sen. Budzik po prostu jeszcze nie zadzwonił.


To jest mocno przerobiony kawałek z pewnej książki jakiegoś wschodniego mistrza, nie pamiętam już jakiego, którą przeczytałem mniej więcej dwa lata temu. I od kiedy to przeczytałem, coraz mocniej zacząłem w to wierzyć.
Kiedy masz odwagę żyć w nieschematyczny sposób, robiąc to co kochasz, wytrwale i jak najlepiej potrafisz to potem wszystko co dobre jakoś przychodzi samo z siebie.
Możesz pójść na łatwiznę i żyć schematem. Skończyć dobre studia, zrobić karierę w korpo, kupić plazmę, duże auto, spłodzić syna i chodzić z nim w weekendy na lokalne festyny. Albo możesz spróbować zacząć robić to co naprawdę lubisz robić i z czasem stawać się  w tym lepszym i lepszym. I samemu pisać scenariusz swojego życia, tak jak sam byś chciał. Jakby to był sen.
Ja na przykład kocham kolarstwo. Na przykład uwielbiam TEN FILM. Film w którym jeden gość jedzie sobie na Ridleyu Pozzato który strasznie mi się podobał. Minęło trochę czasu i sam na nim teraz jeżdżę. Film który uwiecznia wspaniałą wyprawę, i to w przepiękny sposób. Marzenie. Czas znowu mija a ja dostaję mejla z propozycją wzięcia udziału w czymś takim. Propozycję od Wade Wallace który jest Kanadyjczykiem i prowadzi najlepszego bloga pod słońcem czyli CyclingTips i chce żebym dla niego opisał podobną akcję w Norwegii.
Minęło kilka dni, kilkanaście mejli z Wade'm, kolegą który specjalnie przyleci z nami jeździć oraz fotografem i już za kilka dni, zrobimy dwa, może trzy epickie treningi od świtu do zmroku. Wszystko uwieczni PRO fotograf Piotr Trybalski który robi zdjęcia dla National Geographic. A potem ja to wszystko opiszę, po Polsku dla Was, po angielsku dla CyclingTips, co samo w sobie jest czymś wspaniałym.

Czas będzie sobie płynął dalej i dalej coś się będzie działo fajnego. Tak to już działa.

Życie to sen. Bez kitu.

fot. Martin Ystenes