Strony

Norge Roadtrip almost ready

I nagle sobie uświadamiasz, że jadąc tą piękną, krętą szosą, zatracony w zachwycie nad ogromnymi przestrzeniami, górami i fiordami zapomniałeś zupełnie o tym aby uważać na kierowców czy dziury w szosie. Bo ich po prostu nie ma. Tylko Ty i szosa marzenie.

trybalski.com
Tak się zacznie najbardziej wyczekiwany post tego lata. Jesieni. Roku. Wszystko jedno, po prostu któreś z tych określeń ma dać Ci jednoznacznie do zrozumienia, że to będzie post który rozwali kolarskie internety. Nie ma ku temu temu żadnych wątpliwości. Bo..

Od samego powrotu dzień i noc nad tym siedziałem. Kurcze, człowiek wraca z wakacji i chciałby sobie trochę odpocząć. No chyba że akurat ma do ogarnięcia misję w której poziom zajawki bije wszystkie dotychczasowe rekordy. Więc, prędzej czy później, ją spełnia. Ale nie sam. To jest klucz do zrobienia czegoś naprawdę mocnego. Na wypadek jakbyś kiedyś miał ochotę wygrać internety to powiem Ci jak się za to zabrać. 

Bo samo to, że przez trzy dnie i noce piszesz tekst, mimo, że idzie Ci jak krew z nosa i musisz zarywać nocki, to nic. To tylko mały kawałek całości, kilka zmian na wachlarzu. Z góry. Z wiatrem. Bo sam tekst byłby nic nie wart gdyby nie:
  • Matt z CyclingTips który jakimś cudem trafił na tego bloga i zaprosił do współpracy.
  • Piotrek Trybalski którego zdjęcia z wyprawy są mistrzostwem świata.
  • Karol który pomagał ile mógł, przede wszystkim swoją głową podrzucając świetne pomysły.
  • Wojtek który specjalnie wskoczył w samolot żeby dwa razy się z nami przejechać i ogarnąć Stravę.
  • Aż trzech tłumaczy dzięki którym tekst po angielsku będzie napradę PRO: Leopold, Justyna i Piotr.
  • Paweł z rowery.org który naniósł jeszcze korekty z kolarskiego slangu po angielsku.
  • Tomek z mtb-xc.pl który tuż przed deadlinem rzucił wszystko i zarywając nockę zrobił cudowny filmik.
  • Wade, założyciel CyclingTips który teraz siedzi i składa wszystko do kupy żeby cały ten balonik oczekiwań który właśnie nadmuchałem miał potwierdzenie w rzeczywistości.
W sumie aż 11 osób pracowało nad tym projektem. Tak właśnie robi się coś mocnego. Dziesięć plus, zapamiętaj.

Skończyliśmy. Teraz wszystko w australijskich rękach. Cholera, ale się tym jaram. Ty też się zajaraj. Bo już zaraz to wyląduje w internetach.

trybalski.com
Premiera już w piątek, czasu australijskiego, na CyclingTips Blog
Czyli właściwie to już dzisiaj późnym wieczorem. Stay tuned!