Strony

Reaktywacja


Było o tym jakiś czas temu. O tym triku dla głowy. Uciekasz gdzieś od rutyny i zmęczenia, siedzisz tam tak długo aż będziesz miał dosyć, żeby wrócić z radością tam skąd tak bardzo chciałeś się wyrwać. Uciekając do Norwegii potrzeba na to dwóch miesięcy. Właśnie minęły. No to wróciłem.

Trochę mi się zeszło, nie da się ukryć. Jeśli to czytasz to wiedz, że jest mi z tego powodu bardzo miło, że mimo wszystko nie przestałeś tu zaglądać, dzięki, a jeśli jednak nie czytasz, bo przestałeś zaglądać to gratuluję umiejętności gospodarowania swoim wolnym czasem.

I tak tych gratulacji nie obierzesz, przecież już tu nie wchodzisz. I nie poczytasz sobie już nowych postów które w końcu zaczną się pojawiać. O trzecim powodzie dlaczego jest tak fajnie w Norwegii, o norweskim Trzepaku Miesiąca i całej masy innych smaczków bo zdjęć i filmów przywiozłem całą górę. Wciąż tego nie czytasz ale mimo to powiem Ci też, że ominie Cię nowa dostawa PROskarpetek, kolarskich czapeczek a nawet pre-order na SzymonbikeKIT. A najgorsze jest to, że ominie Cię cały projekt współtworzony z CyclingTips o poszukiwaniu najwspanialszych szos na świecie. Potrzeba nam jeszcze na to dobrych kilku dni, ale na takie coś warto czekać. Nawet te dwa miesiące.


Hej, tak między nami to powiem Ci szczerze, to były dwa miesiąca naprawdę klawego życia. I jeśli kiedyś Ty zostaniesz moim ulubionym blogerem to obiecuję, że nie będę się niecierpliwił jeśli i Ty znikniesz, nawet na dłużej, żeby sobie klawo pożyć. Słowo.