Strony

Projekt EuroPRO Rower - Koła.


Nadszedł ten moment, że szymonbike zamiast rozbijać namiot w norweskich lasach albo otwierać piwo na szczycie Dasnibby zasiadł zgarbiony przed monitorem żeby poddać się szaleństwu konsumpcjonizmu i przetrząsać internety w poszukiwaniu wszystkiego co może sprawić, że jego EuroPRO rower stanie się jeszcze bardziej EuroPRO.
Na wypadek gdyby i Ciebie to dopadło, reaktywuję Projekt EuroPRO rower. Od razu z grubej rury. Od kół. W końcu są aż dwa. I robią kawał roboty. Masa rotująca i tak dalej. Żartuję. To bzdety ze sztampowych artykułów. Tym razem chodzi o co innego. O to żeby było EuroPRO. Nie wiesz jak się za to zabrać? To wykuj na pamięć wszystkie poniższe punkty.

  • Stożek?
Każdy młodzik dobrze wie jaki jest synonim kół marzeń. Stożki. Kiedy ja byłem dzieciaczkiem to każdy śnił o cosmicach, teraz ich miejsce w głowach młodzików zajęły pewnie jakieś lightweighty czy inne zippy. I dobrze. Młodziki mają trochę racji bo stożki faktycznie robią robotę. Ale to nie wystarczy. To zbyt proste i oczywiste. A z tego typu rzeczami jest czasem jak z mejlami od nieznanych krewnych którzy chcą Ci przelać 5 milionów. Czasem to nie jest takie proste i oczywiste.  Musisz jeszcze zwrócić uwagę na multum niuansów.

  • Czarny rancik.
Uważaj młodziku, teraz przestawię Ci coś w głowie. Otóż to wcale nie stożek sprawia, że nie śpisz po nocach. To czarny rancik. Ta powierzchnia z którą stykają się Twoje klocki hamulcowe. Czarny rancik jest w stożkach więc wszystko się zgadza, ale to włanie on robi robotę. To dzięki niemu one wyglądają tak złowieszczo i wspaniale. Odwrotnością jest typowy, srebrny, amelinowy rant. Absolutna zbrodnia na EuroPROsowatości Twoich kół. Powiesz, że dzięki temu lepiej hamują? Odpowiem Ci, że jesteś trzepakiem. To tak jakbyś do nowiutkich Radarlocków zamontował tą gumkę na szyję albo na komplet Raphy uwdział odblaskową kamizelkę, dla bezpieczeństwa.


  • Wysokość.
Stożek stożkowi nierówny. W sumie nawet nie musi być stożkiem jak się okazuje. Póki ma czarny rancik może i być zupełnie niskim klasyczkiem. Ale równie dobrze może być mega wysokim chamem. Zależy. Od roweru. Załóżmy że wydoroślałeś i swoje tłuste Cervelo S5 zamieniłeś na jakieś oldschoolowe Colnago na cienkich, stalowych rurkach. Jakoś te mega wysokie zippy już nie pasują co? Mimo, że same w sobie są wyśmienitymi kółkami. Fakt, nie pasują. Bo wysokość musi pasować do przekrojów ramy. Im hojniej Twój producent ramy obdarował ją carbonem tu i tam, tym wyższy możesz strzelić sobie stożek. I w drugą stronę tak samo. 
Taki bezpieczny, sprawdzony standard dla niezdecydowanych to 50mm. Im starszy rower, im cieńsze rureczki tym niższy stożek. Im bardziej tłusty tym wyższy. Tylko nie przegnij. Jazda na zbyt wysokim stożku, ot tak, bez lepszego uzasadnienia to najzwyklejsze przedłużanie sobie tego i owego.

  • Logo.
Załóżmy, że jesteś zapalonym wędkarzem. Więc rozumie się samo przez się, że masz rower na Shimano. Fullopcja Di2. Ale jeszcze Ci mało. I trafiasz na superpromo na powiedzmy, Campagnolo Bora. I masz wypas osprzęt, masz też wypas koła. Ale cały rower masz już trzepacki. 
Niech wszystko do siebie jakoś pasuje. Czy to logiem, czy nawet tylko pochodzeniem. Masz włoskiego klasyczka, miej włoskie klasyczki. Masz chińskiego chama, miej chińskie chamy. Kiedyś może się dorobisz włoskiego klasyczka. Póki są na świecie to możesz je mieć. Ale póki co nie mieszaj.

  • Kolory.
Zasady Euro mówią jasno. Koła mają pasować do ramy i widelca. Rama ma zawierać od 2 do 4 kolorów ze wskazaniem na najbardziej Euro kolor czyli biały. Czyli zawsze masz ten biały, czarny i srebrny. Bo zawsze się gdzieś trafią. I masz misję dobrać koła tak, żeby pasowały. To nie jest jakoś nieludzko trudne bo prawie wszystkie porządne koła są czarno białe ale bądź czujny! Łatwo wszystko zepsuć, chociażby hendmejdowymi naklejkami czy kolorowymi nyplami które są domeną zatwardziałych trzepaków. Nie chcesz chyba zasilić tego zacnego grona.

  • Wyżej niżej.
Jak kiedyś wygrasz w loterii to pierwsze co zrobisz to kupisz sobie wszystkie rzeczy o których marzyłeś. Na przykład całą masę stożków. Wysokich chamów i niskich klasyczków. A potem zaczniesz kombinować. Bo jeżdżenie na jednym komplecie Cię znudzi. To coś Ci powiem, nigdy, przenigdy nie zakładaj niższego stożka z tyłu a wyższego z przodu. Jeśli już coś takiego strzeli Ci do głowy to niższy zakładaj na przód.  

  • Zasady EURO.
Punkt 10. Powinieneś ścigać się tylko na Borach albo Lightweightach. Fulcrumy Racing One, Corimy Aero+ albo Zippy (404 albo 202) są wystarczająco stylowe żebyś mógł wyjeżdżać na nich na trening.
Zawsze używaj łożysk ceramicznych

Punkt 11. Wszystkie koła mają być pod szytkę. Niezależnie od tego czy umiesz ją nakleić czy nie.

Takie już są zasady. Nie ma dyskusji.


  • Szytki.
Jeśli rozmawiamy o kwestiach EuroPROsowatości to wybór między szytką a oponą jest jak wybór między wypiciem cappuccino na bulwarze w San Remo a zrobieniem browara na ławce w Radomiu. Szytka definiuje EuroPROsowatość Twoich kół. Dopełnienie bonusu z czarnego rancika. Cała czarna obręcz, czarny rant, czarna szytka. Jedna wspaniała całość. Ideał. Od którego może być coś jeszcze lepszego. Gumwall. 

Ale to, i inne triki już innym razem. Na dziś Ci wystarczy. Tylko nie rzucaj się z markerem na swoje amelinowe obręcze. To na nic.

Zdjęcia: tumblr.com